Życiowe przemyślenia 2018

O ile 2017 rok był czasem, który przyniósł pierwsze ‘dorosłe’ decyzje w moim życiu, tak jego następca okazał się jeszcze ważniejszy. Zaakceptowanie pewnych cech osobowości oraz próba zmian tych, które jednak niezbyt sie sprawdzają były moim priorytetem, chociaż praca nad samym sobą nie jest czymś, na co istnieje złoty środek. Jak to ze mną też bywa, nic nie poszło gładko i przyjemnie, był – jest to proces raczej żmudny i długotrwały. Continue reading →

Advertisements

Wypełzam z mojej strefy komfortu, czyli o tym, jak zacząłem zbierać się w garść

Nigdy nie uważałem, że mój blog niesie oświaty kaganiec – ma raczej niewielką wartość merytoryczną i znikomą liczbę odbiorców – jest jednak czymś dość ważnym dla mnie. Nawet te suche recenzje płyt z Japonii itp., które się tu pojawiają, niejako dają wgląd do mojej czachy, i w całkiem niejasny sposób ukazują, co tam się wyprawia. Chociaż trzeba dodać, że to, czy komuś miałoby jednak zależeć na tym, co dzieje się w mojej głowie, to zupełnie osobna bajka.

W każdym bądź razie, o tym głównie będzie w tym wpisie. Niestety, w trochę mniej popularny sposób, niż: ‘obudziłem się dziś rano, gdy promienie słońca dotknęły mych skroni. Przygotowałem dla mej luby śniadanie do łóżka, moje życie jest fantastyczne, miłego dnia kochani! <3’… Litości. Continue reading →