Koncert Ayano Kaneko w mieście Nara, czyli najlepszy dzień w moim życiu (?)

Moja długo wyczekiwana druga podróż do Japonii była w najgorszym razie tak samo cudowna jak ta pierwsza. Była wypełniona małymi szczęściami i wielkimi chwilami, które zapamiętam do końca życia i cieszę się, że wiele z nich było związanych z muzyką, którą kocham.

Chciałem wyciągnąć ile się da z tych 16 dni, które planowałem spędzić w kraju Kwitnącej Wiśni. Na krótko przed moim lotem do Seulu (moja podróż tym razem też uwzględniała dodatkowo tygodniową eksplorację Korei Południowej) odkryłem, że 5 października w mieście Nara odbędzie się niewielkie wydarzenie muzyczne (森のホルン) i ku mojej radości miała tam wystąpić Ayano Kaneko. Słucham i zbieram jej płyty od kilku lat i jest kimś, kogo naprawdę ubóstwiam pod względem muzycznym. Czytaj dalej →

Ayano Kaneko concert in Nara, aka the best day ever

My long-awaited second trip to Japan was at the very least as fantastic as the first one, and it was filled with those big and small moments to remember. I’m very happy that many of them were related to music that I love.

I wanted to get as much as possible out of 16 days I was supposed to spend there. Shortly before my flight to Seoul (my tour of Japan was preceded by a 7-day long South Korean trip), I found out about this fairly small music event (森のホルン) taking place on the 5th October in Nara, fairly close to Osaka. Much to my excitement, Ayano Kaneko was supposed to appear there. She is the artist I absolutely adore, and I’ve been listening to her music for several years now. Continue reading →

Blackpink Private Stage 2019 – mój pierwszy koncert k-popowy

Moja przemiana z osoby nieznoszącej kpopu w kogoś gorliwie kupującego płyty ulubionych artystów tego gatunku i gościa, który ma plakat Twice w pokoju jest niemal bibiljna w swej skali.

Wiedziałem, że w trakcie mojej pierwszej podróży do Korei muszę uwzględnić jakieś elementy miłośnika muzyki. Wizyta w muzeum wytwórni SM Town była obowiązkowa, jednak bardzo liczyłem też na to, że choć jeden z zespołów, które lubię będzie akurat tam i wtedy występować.

Regularnie sprawdzałem newsy o koncertach niektórych grup (Twice!), ale przez długi czas nic się nie pojawiało i już powoli się godziłem z rzeczywistością. Nagle w ostatnim tygodniu przed wyjazdem pojawiło się światełko w tunelu – Blackpink Private Stage w Seulu, dokładnie w zakresie dat, gdy miałem być w mieście. Nie był to typowy koncert-koncert, a raczej coś w rodzaju spotkania z fanami + występy, ale z pewnością nie narzekałem – pomyślałem, że tym większa atrakcja. Continue reading →

Blackpink Private Stage – my first kpop concert

My transformation from kpop hater into a person who loves it ardently, collects CDs and has a Twice poster in the room is almost biblical in its proportions.

I knew that for my first trip to South Korea I had to incorporate some fanboy music elements into it. Visit to SM Town Coex was a must, but I was really hoping to step it up a notch, and see one of the bands that I enjoy live in concert. I has been regularly checking the schedules of some groups (Twice!), but nothing of interest was coming up. Just in the week before my travel I finally saw a light in the tunnel – Blackpink Private Stage in Seoul, exactly within the dates I would be in the city. While technically it was not a concert, but sort of a fan meeting, it was close enough. I booked the ticket (I managed to get a VIP seat fairly close to the stage) and only had to show up at the time and place. Continue reading →

Thinking back on my life in 2018

While 2017 was the game-changing year which brought first big grown-up decisions in my life, 2018 proved to be even more important. Accepting certain traits, while working on fixing those that don’t really work to my advantage – this has been my focus last year.
As expected, these haven’t been quick and smooth changes, but rather it is a gradual, and quite complicated process. Continue reading →

Życiowe przemyślenia 2018

O ile 2017 rok był czasem, który przyniósł pierwsze ‘dorosłe’ decyzje w moim życiu, tak jego następca okazał się jeszcze ważniejszy. Zaakceptowanie pewnych cech osobowości oraz próba zmian tych, które jednak niezbyt sie sprawdzają były moim priorytetem, chociaż praca nad samym sobą nie jest czymś, na co istnieje złoty środek. Jak to ze mną też bywa, nic nie poszło gładko i przyjemnie, był – jest to proces raczej żmudny i długotrwały. Continue reading →

Dance the Night Away with TWICE and the KPOP Summer 2018 (short) Summary

Barely 3 months after What is Love, TWICE reissued the EP in July, rebranding it as Summer Nights, and now that the summer is coming to an end, I’m finally getting round to write about it. Only three new songs appeared, including the main track – Dance the Night Away. The upbeat, EDM-y song did not completely win me over, though when you accept it for what it is – a light summer party banger, then I guess it’s decent? The visuals of the girls were stunning (no surprise there), the MV is enjoyable and despite the fact that the band did not promote for a long time on music shows, they continued to garner wins and got another deserved popularity boost. Continue reading →

Shiina Ringo 2017 update and Reimport vol. 2 album

I haven’t written about Shiina Ringo, my favorite Japanese female artist in a while. There wasn’t that much going on around her, and the recent years showed that cashing in on CM music is the thing she’s focused on the most. And that’s coming from a guy who thinks that Sunny (Hi Izuro Tokoro) was a decent album, Nippon is corny, but acceptable, and Ringo Expo ’14 was an enjoyable hot concert recording (a bit of a mess at times, but a hot one). 逆輸入 ~港湾局~ (Gyakuyunyū: Kōwankyoku, ‘Reimport: Ports and Harbours Bureau’), the self-covers CD, which came in 2014 was pretty cool as well. Finally, three years since the aforementioned Reimport and Sunny albums, we got a new record this December – and guess what, it’s the vol. 2 of Reimport. Continue reading →

Crawling Outta My Comfort Zone, or: How I Started Getting My Shit Together in 2017

I never considered this blog to be a source of enlightenment for the masses – there’s very little substance to it and it’s surely reflected in the number of readers – but nostalgicrocknrolla is something very important to me. Even those dry album reviews which appear here, somewhat give an insight into my skull, and in a peculiarly unclear way show what goes on in there. Whether anyone would want to take a peek is a different story altogether.

Anyhow, this post is mostly about that. About my head. As usual, it won’t be written in the now-popular way: ‘I woke up this morning when the sunrays touched my cheeks. I served breakfast in bed for my sweetheart, my life is perfect in every way, have a gorgeous day my darlings! <3’ … I’m gonna be sick. Continue reading →

Wypełzam z mojej strefy komfortu, czyli o tym, jak zacząłem zbierać się w garść

Nigdy nie uważałem, że mój blog niesie oświaty kaganiec – ma raczej niewielką wartość merytoryczną i znikomą liczbę odbiorców – jest jednak czymś dość ważnym dla mnie. Nawet te suche recenzje płyt z Japonii itp., które się tu pojawiają, niejako dają wgląd do mojej czachy, i w całkiem niejasny sposób ukazują, co tam się wyprawia. Chociaż trzeba dodać, że to, czy komuś miałoby jednak zależeć na tym, co dzieje się w mojej głowie, to zupełnie osobna bajka.

W każdym bądź razie, o tym głównie będzie w tym wpisie. Niestety, w trochę mniej popularny sposób, niż: ‘obudziłem się dziś rano, gdy promienie słońca dotknęły mych skroni. Przygotowałem dla mej luby śniadanie do łóżka, moje życie jest fantastyczne, miłego dnia kochani! <3’… Litości. Continue reading →